Dwulatek nie mówi? – mowa dziecka w drugim roku życia

Dwulatek nie mówi – czyli o rozwoju języka w drugim roku życia

Czy należy niepokoić się, kiedy 2-latek wypowiada kilka słów? Kiedy udać się z nim do logopedy? Czy jeśli pójdzie do przedszkola zacznie mówić tak, jak zapewnia nasz lekarz rodzinny?

Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w tym wpisie.

Jednym z częstych, jak nie najczęstszym, tematem naszych rozmów telefonicznych z Rodzicami jest mało mówiący dwulatek. Pytania dotyczą rozwoju mowy lub jej braku. Zdajemy sobie sprawę z tego, że oczywiście każde dziecko jest inne i nie powinno się robić porównań względem innych dzieci – rówieśników, kuzynów, dzieci przyjaciółek. Jako logopedki, które na co dzień pracują z dziećmi – mniejszymi, większymi, dwu-, trzy-, cztero- a nawet 12-latkami wiemy, że warto sprawdzić rozwój mowy swojego dziecka w sytuacji, kiedy nas coś niepokoi. Czasem lekarze mówią, żeby poczekać, że chłopcy zaczynają mówić później, jednak intuicja matki bardzo często podpowiada jej, żeby wykonać jakiś krok.

Dwulatek i jego słownik

Jednym z podstawowych kamieni milowych w rozwoju dwulatka jest to, że w wieku 24 miesięcy powinien łączyć dwa wyrazy. Mogą to być zdania typu: Mama daj! Tata chodź! Baba pije. Kotek idzie.

Warto przyjrzeć się leksyce naszej pociechy. Należy jednak pamiętać, że inny będzie słownik tuż po drugich urodzinach, a inny kiedy dziecko będzie zbliżało się do trzecich urodzin. Rok to bardzo dużo czasu i ważna jest obserwacja postępów.

Dwulatek zaczyna coraz więcej się komunikować. Oczywiście jeszcze nie używa zdań gramatycznie poprawnych, fleksja dopiero się rozwija. Jednak słów przybywa z tygodnia na tydzień.

Początkowo są to słowa zbudowane z sylab otwartych (czyli zakończonych samogłoską), zdecydowanie przeważają rzeczowniki, a słownik dwulatka ściśle związany jest z jego najbliższym otoczeniem, dlatego leksyka dzieci w tym samym wieku może się między sobą różnić. Będą pojawiać się słowa z takich pól semantycznych jak na przykład zabawki, zwierzątka, nazwy członków rodziny, ubrania, jedzenie. Najczęściej nacechowane emocjonalnie.

Następne w kolejności pod względem występowania są czasowniki, najczęściej w 3 osobie liczby pojedynczej: je, pije, myje, śpi. W wypowiedziach pojawia się tryb rozkazujący: daj! chodź!

CCo robi pies? wyd. Arson

Będą również przymiotniki znane z życia codziennego. Mogą to być przykładowo: brudny, czysty, wesoły, smutny, duży, mały, gorący, zimny.

Odmiana przymiotnika wyd. Centrum Metody Krakowskiej 

W mowie dwulatka istnieje wiele zdrobnień: kotek, piesek, Amelcia, domek.

Głoski trudniejsze zastępuje łatwiejszymi – dziąsłowe sz, cz, ż, dż, r są najczęściej zmiękczane.

Inne sfery rozwojowe dwulatka

Dziecko rozwija się w sposób całościowy, poszczególne funkcje wpływają na siebie oraz warunkują rozwój innych. Dlatego mowa jest połączona ściśle z innymi funkcjami poznawczymi. Logopeda podczas pierwszego spotkania proponuje dziecku różne zabawy i dzięki temu określa pozostałe umiejętności.

Mogą to być ćwiczenia sprawdzające:

– sferę słuchową,

– sferę wzrokową,

– motorykę małą i dużą,

– rozwój zabawy, w tym naśladownictwo.

– rozwój zachowań społecznych,

– pamięć,

– operacje myślowe.

Bawić się z dwulatkiem? Ale jak?

Na rynku dostępnych jest bardzo dużo kolorowych książeczek dla maluchów. W waszym domu z pewnością macie ich mnóstwo. Razem oglądacie książeczki, nazywacie, przyklejacie kolorowe naklejki. Czasem mimo starań Wasz dwulatek nie jest chętny do powtarzania i nauki nowych słów. Co wówczas robi? Chowa się, mówi: nie, wychodzi z pokoju, przytula się. To tylko niektóre reakcje dzieci, jest ich cały wachlarz zależny od każdego indywidualnie 🙂

Jesteśmy zwolenniczkami tego, by się bawić w domu z dzieckiem, bo przez zabawę dziecko się uczy! Mogą to być zabawy na dywanie, przy stoliku. Gdziekolwiek chcecie.

Tak zwane zabawy ogólnorozwojowe, czyli rozwijające poszczególne sfery poznawcze są bardzo często łatwiejsze do ćwiczeń „na mówienie”, niż typowe zadania edukacyjne, dlatego dobrze jest od nich rozpocząć wspieranie rozwoju mowy, a jeszcze lepiej jest połączyć ćwiczenia ogólnorozwojowe z nauką mówienia.

Weźcie pacynki i bawcie się, że pacynka mówi do dziecka. Następnie dziecko ma pacynkę i może jako pacynka coś powtórzy 🙂

Dzieci uwielbiają zwierzęta. Możecie wykorzystać figurki zwierzątek i się nimi pobawić, ćwicząc jednocześnie naśladownictwo ruchów i początki zabawy tematycznej. Kot idzie. Kot mówi: MIAU. Kot pije mleko. Podczas zabawy zadajemy pytania, budując tym samym rozumienie oraz podstawy konstruowania dialogu: Co robi? Pije. Kto? Kot. Co mówi? MIAU.

Książeczka Na wsi wyd. Centrum Metody Krakowskiej 

Zróbcie zdjęcia sobie i najbliższej rodzinie i nazywajcie co dana osoba robi na zdjęciu. Baba je. Mama śpi. Tata czyta. Pamiętajcie o fotografii dziecka oraz, jeżeli macie, zwierzątek.

Możecie dobierać identyczne obrazki do siebie i za każdym razem nazwać dziecku dany przedmiot. Oczywiście należy odpowiednio dostosować słownictwo tak, by dziecku, które ma trudność z powtórzeniem słów nie dawać obrazka przedstawiającego hulajnogę 🙂 Zaczynamy od słów łatwych, krótkich najlepiej zbudowanych z 2 sylab otwartych. Niech będzie to leksyka, którą od razu maluch będzie mógł wykorzystać w życiu np. SOK, WODA, KOT, MIŚ, BUŁA, LALA. Każdy słownik będzie tworzył się indywidualnie, w zależności od potrzeb.

Mówię i czytam Słówka wyd. Harmonia 

Czytanie, mówienie i ćwiczenia ogólnorozwojowe

Prowadząc zajęcia Metodą Krakowską pracujemy zgodnie z jej założeniami – od najłatwiejszych elementów języka: powtarzamy samogłoski i sylaby, wyrażenia dźwiękonaśladowcze oraz proste słowa zbudowane z 2 sylab otwartych. Daje to podstawę dla rozwijania bardziej skomplikowanych struktur językowych.

Większość dzieci uwielbia książeczki i interesuje się kolorowymi obrazkami. Dlatego też świetnie sprawdzą się książeczki „Kocham Czytać” prof. Jagody Cieszyńskiej. Razem z dzieckiem omawiamy sytuacje przedstawione na obrazkach i zachęcamy do powtórzenia samogłosek, wyrażeń dźwiękonaśladowczych lub sylab, zapisanych w dymkach. Wykorzystujemy również tak zwane gesty artykulacyjne, które pomagają dzieciom w prawidłowym ułożeniu buzi.

Kocham czytać książeczki prof. Jagody Cieszyńskiej wyd. WE

Ćwiczymy pozostałe sfery i prowadzimy ćwiczenia „ogólnorozwojowe”. Rozdzielamy klocki na dane kategorie, dokładamy do siebie pasujące obrazki, układamy sekwencje oraz wzory z klocków, ćwiczymy naśladownictwo, sprawności motoryczne oraz funkcje słuchowe.

Bardzo pomocny jest również program słuchowy „Słucham i uczę się mówić”, który Rodzice mogą włączać w domu w ramach ćwiczeń domowych 🙂

Proszę się nie martwić – chłopcy mówią później. Pójdzie do przedszkola i się „rozgada”.

Wiele razy słyszałyśmy już takie opowieści od Rodziców, kiedy to lekarz mówi, by spokojnie czekać aż mowa sama się pojawi. Oczywiście że może się pojawić! Ale może też pojawić się z bardzo dużym opóźnieniem. A to będzie rzutować na całokształt rozwoju dziecka.

Czy dziecko pójdzie do przedszkola i się „rozgada”? Oczywiście że są takie przypadki! Ale są też takie, że dziecko poszło do przedszkola i niestety się nie „rozgadało” przez co, często nie brało aktywnego udziału w grupie, co daje bardzo negatywne podstawy do budowania relacji społecznych.

I na koniec – dziecko dwuletnie powinno rozwijać swoją mowę, bo dzięki niej rozwija również inne umiejętności.